Przedsiębiorca w sieci – tekst do Magazynu Przedsiębiorcy

Jak już kiedyś bodaj podawałem, zostałem kiedyś poproszony o pisanie artykułów/felietonów do Magazynu Przedsiębiorcy, którego to numer 5 właśnie się ukazał. Zachęcając do lektury (choć wersja papierowa dociera bodaj tylko na Śląsk Cieszyński i Podbeskidzie), pozwalam sobie opublikować mój ostatni tekst, jaki tam się ukazał.


Ostatnio spotkałem się z opinią, że zasadniczym problemem przedsiębiorcy winni być inni przedsiębiorcy i w ramach prowadzonej działalności należy skupiać się przede wszystkim na uczciwym z nimi konkurowaniu. No i jeszcze trzeba dbać (skupiać się) na klientach, co oczywiste. Natomiast w Polsce do tych dwóch dziedzin dochodzi jeszcze trzecia, która przytłacza dwie poprzednie, a polegająca na „walce” z aparatem państwowym. Na spełnianiu obowiązków wskazanych przez ustawodawcę, na znoszeniu różnorodnych kontroli, na konieczności płacenia kar, opłat, podatków, para-podatków, etc.

Nie jestem zwolennikiem państwa-regulatora, państwa opiekuńczego, które chce nakazać i zakazać wszelkie możliwe aktywności człowieka (także przedsiębiorcy). Znacznie bliżej mi do państwa minimum, które czuwałoby zasadniczo nad dwiema zasadami: pacta sunt servanda i volenti non fit iniuria.

Ale…….. Po pierwsze, jestem prawnikiem i (dura lex sed lex) istniejące przepisy należy stosować (tam gdzie nie da się tego uniknąć). Po drugie, stosowanie przepisów, na których istnienie jako takie niekoniecznie wewnętrznie się godzimy, jest czasem łatwiejsze, gdy uświadomimy sobie, że nakazy wynikające z ustawy są tak naprawdę odzwierciedleniem oczekiwań klientów/kontrahentów, czy powtórzeniem dobrych zasad faktycznie funkcjonujących na rynku, które ostatecznie i tak powinniśmy stosować (bez ustawy), by dbać o klienta i zachować czytelne i jasne reguły gry.

Obowiązki przedsiębiorcy w sieci są tego dobrym przykładem. Dlaczego? Otóż, faktem jest, że gdyby firma chciała zastosować się do wszystkich wymogów, jakie ustawodawca na nią nakłada, to nie wiem czy zawsze byłoby to w pełni możliwe. Poszczególne obowiązki rozlokowane są bowiem w bardzo wielu aktach prawnych, o różnej randze i o różnym przedmiocie. Ale gdyby chcieć zastosować minimum podstawowych powinności, to należałoby przede wszystkim zajrzeć do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

W ogromny skrócie, ustawa ta nakazuje m.in. podanie w sposób „wyraźny, jednoznaczny i bezpośrednio dostępny” swoje dane, takiej jak adresy elektroniczne, imię i nazwisko bądź firmę, a także adres oraz siedzibę. Dodatkowo, jeśli działalność wymaga określonych zezwoleń, spełnienia szczególnych wymagań, to powinny one także zostać podane (np. nr wpisu na listę radców prawnych wraz z podaniem właściwej izby). Druga istotna rzecz, która powinna się znaleźć to regulamin świadczenia usług, który ma określać „rodzaje i zakres świadczonych usług”, „warunki świadczenia usług”, czy „tryb postępowania reklamacyjnego”. Wreszcie, ustawa reguluje zasady przesyłania informacji handlowych, w tych niedozwolonych reklam w postaci niezamówionych informacji reklamowych (potocznie zwanych spam’em).

Teraz pytanie, czego oczekują klienci, odwiedzający strony internetowe przedsiębiorców? Ciekawe wnioski na ten temat przynosi ubiegłoroczny raport z badania „Konsumenci o jakości firmowych stron internetowych” przygotowany przez instytut badawczy Millward Brown SMG/KRC na zlecenie „Rzetelnej Firmy”. Zgodnie z jego wnioskami: „Wśród osób odwiedzających firmowe strony internetowe najwięcej, bo aż 85 proc., szuka informacji na temat cen produktów i usług, które są oferowane. Dla ponad trzech czwartych Polaków firmowa strona internetowa jest miejscem, gdzie chcieliby znaleźć dane na temat zakresu działalności przedsiębiorstwa. Z kolei 69 proc. osób na witrynie www poszukuje informacji o adresie, numerze telefonu czy adresie e-mail. Co więcej, dla internautów ważne są również informacje, które potwierdzają doświadczenie przedsiębiorstwa i jego wiarygodność. Takich wiadomości szuka odpowiednio 42 i 34 proc. Polaków”.

Proste i oczywiste? Zapewne. Ale sugeruję sprawdzić swoją witrynę, czy na pewno są tam podane choćby wszystkie informacje o Państwa spółce, czy działalności prowadzonej o wpis do ewidencji, wraz z numerami NIP, czy KRS, numerami telefonów i adresami e-mail? Czy też podany jest tylko numer telefonu komórkowe, bez adresu firmy, a jedyny kontakt możliwy jest za pomocą formularza? No i czy jedynym „regulaminem” nie jest przepisana z inne strony „polityka prywatności”? Warto to sprawdzić, bo podanie tych informacji nie tylko pozwoli Państwu działać zgodnie z prawem, ale też spełnić oczekiwania klientów.

Tematy które też mogą Cie zainteresować

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »