Prawo

  • Graffiti, prawo autorskie i inne rzeczy

    27-28 października 2016 r. w Warszawie odbyła się kolejna edycja Międzynarodowej Konferencji CopyCamp, poświęcona przyszłości prawa autorskiego w Europie. Miałem tam przyjemność przedstawić prezentację, wraz z Tomaszem Rychlickim, poświęconą problematyce graffiti, pod tytułem „Dwóch takich co (nie) chcieliby zawłaszczenia alfabetu”.

    Foto Rafał Nowak na licencji CC BY-SA 3.0 PL

    (więcej…)

    Możliwość komentowania Graffiti, prawo autorskie i inne rzeczy została wyłączona

  • Internet z siedzibą … wszędzie

    Ponownie nawiązuję do wpisu Olgierda Rudaka sprzed lat, który na zawsze pewnie zostanie w mojej głowie. Ale tak jak wielce ciekawym jest odkrycie tego, że siedzibą internetu jest Warszawa, tak równie interesujące może być i to, że rzeczywista wszechobecność tegoż internetu, może wpływać na potencjalnie dowolną właściwość sądu. A takie mniej więcej orzeczenie mogę dziś zaprezentować. (więcej…)

    Możliwość komentowania Internet z siedzibą … wszędzie została wyłączona

  • Czy Apple powinien otrzymać ochronę na przestrzenny znak towarowy, przedstawiający wystrój sztandarowych sklepów?

    10 lipca 2014r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C‑421/13 Apple Inc. przeciwko Deutsches Patent-und Markenamt (DPMA). Orzeczenie to było dość szeroko przywoływane, nawet w prasie popularnej, co nie dziwi, zważywszy na generalne zainteresowanie, jakie wywołują wszelkie informacje związane z działalnością giganta z Cupertino. Dodatkowo jednak, przyczyniło się do tego i to, że znak towarowy, który był przedmiotem postępowania, dotyczył rzeczy dość niecodziennej, czyli wystroju (urządzenia, zagospodarowania?) przestrzeni stacjonarnego sklepu („flagship store”). Niestety, mimo przywołania zasadniczych tez wyroku, właściwe do niego komentarze ograniczyły się jedynie do wyrażenia subiektywnych uwag i opinii (por. np. http://techlaw.pl/ets-apple-wystroj-sklepu-znak-towarowy/ i http://prakreacja.pl/apple-sklepy/). A szkoda, bo rozstrzygnięcie to zasługuje na bardziej pogłębioną uwagę.

    (więcej…)

    Możliwość komentowania Czy Apple powinien otrzymać ochronę na przestrzenny znak towarowy, przedstawiający wystrój sztandarowych sklepów? została wyłączona

  • 21 pytań o prywatność w XXI wieku

    Po co jest blog? Kiedyś miałem tutaj takie pytanie i pośród różnych odpowiedzi była i taka, że po to, by przedstawić Czytelnikom ciekawe orzeczenia, praktyczne porady, zrozumiałem wyjaśnienia, dotyczące spraw z zakresu szeroko rozumianego prawa własności intelektualnej. Ale co jeśli brak czasu by to systematycznie czynić, a jednocześnie nie chcąc zostawiać tychże Czytelników bez żadnych nowych wpisów? No, może rozwiązaniem jest odwołanie do innych, ale wciąż własnych, publikacji, które można z całym przekonaniem udostępnić.

    (więcej…)

    Możliwość komentowania 21 pytań o prywatność w XXI wieku została wyłączona

  • Skarga i skarga kasacyjna – do biblioteczki

    Dlaczego na blogu o prawie własności intelektualnej poświęcam wpis na krótkie omówienie pozycji dotyczącej skargi i skargi kasacyjnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym? Ano dlatego, że rzecz to, nawet dla praktyków tak wąskiej specjalizacji, niezbędna. To wszak w tym trybie zaskarżamy, czy bronimy decyzji Urzędu Patentowego, dotyczących znaków towarowych, wzorów, czy patentów naszych klientów. Przez kilka lat mojej praktyki, przy współudziale mojego kolegi, z którym dzielę pokój w kancelarii – (obecnie już radcy prawnego) Marcina Gąsiorka – wypracowałem sobie chyba całkiem udany model tych skarg. Na tyle chyba dobry, że ostatnio nawet zostałem poproszony przez Pewną Znaną Osobistość – Specjalistę z Zakresu IP, o przesłanie tego wzoru.

    No, ale nauki, wiedzy i nowych informacji nigdy dość, stąd gdy LexisNexis zaproponowało mi ponownie wybór swoich publikacji, wskazałem na mini komentarz dr hab. Hanny Knysiak-Molczyk, pt. Skarga i skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Komentarz. Orzecznictwo. Autorka jest adiunktem w Katedrze Postępowania Administracyjnego mojej ukochanej uczelni, więc z samego tego faktu, jest to rzecz godna polecenia;) Dodatkowo jest też jednak sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie, co sprawia, że wiedza teoretyczna uzupełniona jest w Jej wypadku istotnym wkładem praktycznym.

    No i widać to wyraźnie w treści polecanej książeczki. Sam zresztą tytuł wskazuje, że chodzi o „komentarz i orzecznictwo”. Uczciwie jednak trzeba stwierdzić, że ten komentarz, to raczej – jak podaję powyżej – taki mini komentarz tylko. Nie ma tam nic nadzwyczajnego, same podstawy, bez nadmiernego rozbudowania. Ale nie jest to szczególny zarzut, rozumiem że taki był zamysł i on się sprawdza. To co jednak zasługuje na szczególną uwagę, to owo orzecznictwo. Jest bardzo fajnie dobrane, zawiera wyłącznie najważniejsze tezy, czy fragmenty uzasadnień, jest stosunkowo nowe (większość pochodzi z lat 2010-2011, z tego co widzę) i zebrane jest z różnych publikatorów (przy większości wskazana jest – co oczywiste chyba, z uwagi na wydawcę – LexPolonica, ale mamy też Lexa, czy nawet tylko stronę www z orzeczeniami sądów administracyjnych).

    To ostatnie jest jednym z większych plusów tego typu publikacji nad programami informatycznymi, którymi na co dzień się posługujemy. Tam bowiem mamy wybór orzeczeń, którego dokonało jedno wydawnictwo, rzadko chce nam się przeglądać dokładnie, co wybrała konkurencja (o ile jeszcze mamy w ogóle ku temu możliwość techniczną). A tutaj możemy to skonfrontować z szerszym zakresem judykatów. Po drugie, bardzo fajny, czytelny i pomocny jest pomysł, by wśród przytaczanych orzeczeń wyróżniać te, które prezentują jakieś odmienne stanowisko, o mniej lub bardziej przyjętej linii. Nie wiem, czy to pomysł Autorki, czy wydawnictwa, ale jest godny powielania.

    Trzeba jednak mieć na uwadze, że układ tej publikacji i stopień jej trudności sprawiają, że doświadczeni praktycy, może poza kilkoma orzeczeniami, których w pełni lub w ogóle nie znali, wiele się nowego z niej nie dowiedzą. Chyba, że – tak jak w moim przypadku – będą mieli w ramach lektury krótką powtórkę i utrwalenie przepisów i wymogów praktycznych. Natomiast wszyscy studenci, aplikanci oraz ci prawnicy, którzy z rzadka jedynie mają do czynienia z tego rodzaju pismami procesowymi, z pewnością na zakupie omawianej pozycji skorzystają, tym bardziej że będą mogli jeszcze skorzystać z dołączonego do książeczki suplementu w postaci krótkiej broszury z wzorami pism procesowych (choć nie są one zbyt rozbudowane, jeszcze skarga jako tako, ale skarga kasacyjna już mogłaby być tam trochę lepsza jednak).

    Tak czy inaczej, miłego czytania i używania, jeśli ktoś się zdecyduje.

    Możliwość komentowania Skarga i skarga kasacyjna – do biblioteczki została wyłączona