Czy portret jest utworem?

Przeglądając ostatnio różne materiały, natrafiłem na – pominiętą jakoś w polskim Internecie – opinię rzecznik generalnej VERICY TRSTENJAK z dnia 12 kwietnia 2011 r. (sprawa C‑145/10, Eva-Maria Painer przeciwko Standard VerlagsGmbH, Axel Springer AG, Süddeutsche Zeitung GmbH, SPIEGEL-Verlag Rudolf AUGSTEIN GmbH & Co KG, Verlag M. DuMont Schauberg Expedition der Kölnischen Zeitung GmbH & Co KG.

Opinia próbuje odpowiedzieć na różne pytania, wśród których znalazło się m.in. takie:

Czy art. 1 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 5 dyrektywy nr 2001/29/WE i art. 12 Konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych (Akt paryski z dnia 24 lipca 1971 r.), w brzmieniu uwzględniającym zmiany z dnia 28 września 1979 r., w szczególności w związku z art. 1 protokołu dodatkowego nr 1 do Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPCz) z dnia 20 marca 1952 r. oraz art. 17 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, należy interpretować w ten sposób, że fotografie, w szczególności fotografie portretowe, objęte są »bardziej ograniczoną« ochroną albo w ogóle nie są objęte ochroną prawem autorskim przed przetworzeniem, gdyż ze względu na ich »realistyczne ujęcie« charakteryzują się zbyt małą możliwością inwencji twórczej?

Opinia odpowiada początkowo bardzo ogólnie, podając, m.in., że artykuł 6 dyrektywy 93/98, który został skodyfikowany w art. 6 dyrektywy 2006/16/WE reguluje warunki objęcia fotografii portretowych ochroną zgodnie z wytycznymi prawa Unii. Zgodnie ze zdaniem pierwszym tej regulacji rozstrzygające jest, czy fotografie są dziełami oryginalnymi, w takim rozumieniu, że stanowią własną intelektualną twórczością ich autora. Artykuł 6 zdanie drugie tych dyrektyw stanowi, iż przy dokonywaniu kwalifikacji do ochrony fotografii nie stosuje się żadnych innych kryteriów. Jak z kolei wynika z motywu 17 dyrektywy 93/98 oraz motywu 16 dyrektywy 2006/16/WE, które nawiązują do zmienionej Konwencji berneńskiej, utwór fotograficzny uważany jest za oryginalny, jeśli stanowi własną intelektualną twórczość autora, odzwierciedlającą jego osobowość.

Innymi słowy, fotografia musi stanowić rezultat indywidualnej twórczości. W przypadku fotografii polega to na wykorzystaniu istniejących możliwości wykazania inwencji twórczej i nadania jej oryginalnej charakterystyki (tak dokładnie opinia, pkt 119 i n). Przy czym trzeba pamiętać, że artykuł 6 zdanie pierwsze dyrektywy 93/98 oraz dyrektywy 2006/116/WE chroni zatem jedynie rezultat ludzkiej twórczości, także ten, który powstał przy pomocy narzędzia technicznego, na przykład aparatu fotograficznego.

Tyle ogólne przepisy. Ale jak to wygląda w praktyce? Warto tutaj przywołać fragment wspaniałej pracy Rafała Sarbińskiego (Utwór fotograficzny i jego twórca w prawie autorskim. Zakamycze 2004), gdzie autor podaje, że jednym (w przypadku portretu chyba podstawowym) sposobem wykazania inwencji twórczej i oryginalnego charakteru jest aranżacja i uporządkowanie przedmiotu fotografowania, polegająca na upozowaniu. A co to jest upozowanie?

Upozowanie portretowe polega co najmniej na ustawieniu osoby portretowanej w określonym miejscu i odpowiedniej pozycji wobec fotografującego, względnie też rekwizytów, oraz skierowaniu jej wzroku w odpowiednie miejsce. Opiera się na wyborze jednej pozycji oraz wyrazu twarzy (miny) z wielu możliwych (efektem wyboru jest także pozostawienie postaci w przybranej przez nią pozycji, trudno jednak wówczas mówić o uporządkowaniu przedmiotu fotografowania). Często utrwalenie obrazu poprzedzają próby ustawień. W ten sposób – dokonując wyboru – fotograf wpływa na charakter portretu (np. swobodny lub oficjalny – zależny od przybrania naturalnej albo sztywnej pozy) oraz jego nastrój (poważny, wesoły, refleksyjny). Zdjęcie, na którym fotografowana osoba ma głowę odwróconą lekko w jedną lub drugą stronę, będzie wywierało zupełnie inne wrażenie. Fotograf może także wyeksponować jakieś cechy sylwetki modela (np. długie nogi wysunięte do przodu w pozycji leżącej lub siedzącej) lub przeciwdziałać uwypukleniu innych (np. fotografowanie okrągłej twarzy en face podkreśli lub nawet przerysuje ten kształt, podobnie jak fotografowanie wydatnego nosa w pozycji en face – wybór pozycji tego rodzaju może stanowią jeden z elementów realizacji konwencji portretu do karykatury włącznie).

To już coś bardziej konkretnego, ale jak się okazuje w pełni zgodne z opinią rzecznika właśnie. Ta ostatnia, w cytowanym dokumencie podnosi bowiem ostatecznie, że (zob. pkt 124 opinii):

Wymagania, które stawia przed fotografią art. 6 zdanie drugie dyrektywy 93/98 i dyrektywy 2006/116/WE przy ustaleniu jej kwalifikacji do ochrony nie są zatem zbyt wysokie. Przy zastosowaniu tego kryterium fotografia portretowa może być zgodnie z art. 6 zdanie drugie dyrektywy 93/98 i dyrektywy 2006/116/WE chroniona prawem autorskim, również wtedy gdy fotograf wykonał ją na zlecenie. Nawet gdy osoba portretowanego z góry określa kluczowy temat takiej fotografii, fotograf ma wystarczająco dużo możliwości wykazania inwencji twórczej. Fotograf ma mianowicie możliwość między innymi ustawić kąt, pozycję oraz wyraz twarzy osoby portretowanej, tło, ostrość jak również światło i oświetlenie. Wyrażając się obrazowo chodzi tu o nadanie przez fotografa danej fotografii „osobistego charakteru”.

Na zdjęciu portret autorstwa p. Evy Marii Painer, przedstawiające Nataschę Kampusch, słynną, uprowadzoną dziewczynkę, która uciekła swemu porywaczowi. To m.in. tego zdjęcia (portretu) dotyczy sprawa, w której wypowiedziała się rzecznik generalna.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »