Dla poszukujących informacji o opłatach pólkowych

Wpis dziś dość banalny, bardziej dla podtrzymania życia na blogu przy braku czasu. Ale może komuś się przyda, bo orzeczeń nigdy dość, a to chyba nie było nigdzie publikowane. Więc jak ktoś poszukuje materiału bo pisze pozew, bo chce się dowiedzieć, czego może żądać i jak, to bardzo łatwo może się o tym przekonać na konkretnym przykładzie. A może ktoś pisze odpowiedź na pozew i tu się coś okaże pomocne?Orzeczenie jest podane we fragmentach i skupia się głównie na rozważaniach samego Sądu Apelacyjnego. Na co zwrócić szczególną uwagę? Myślę, że na trzy fragmenty. Po pierwsze, że

z punktu widzenia przepisu art. 15 ust. 1 pkt. 4 uznk, nie ma znaczenia, czy postanowienia umowne, zastrzegające prawo kupującego do wskazanych tam niedozwolonych opłat, były przez strony negocjowane i w jakim stopniu.

Po drugie,

Wskazanie w przepisie art. 15ust. 1 pkt. 4 uznk, jako formy utrudniania dostępu do rynku, pobierania innych niż marża handlowa opłatza przyjęcie towaru do sprzedaży ma ten skutek, że w przypadkach stanów faktycznych objętych hipotezątej normy, nie jest konieczne dodatkowo wykazywanie, iż nastąpiło w jego wyniku utrudnienie dostępu do rynku. Sam ustawodawca przesądził bowiem, że tego rodzaju, stypizowane („nazwane”) ustawowo zachowanie staje się, per se, czynem niedozwolonej konkurencji, a więc, że utrudnia ono dostęp do rynku(por. cyt. wyżej wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2006r w spr. II CK 378/05 oraz C. Banasński, M. Bychowska, op. cit, str.12-13, T. Skoczny, w: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Komentarz pod red. J. Szwaji, Wyd. C.H.Beck, W-wa 2006, str. 562-563).

A po trzecie (ten passus podoba mi się zresztą najbardziej), iż:

Nie do przyjęcia jest również argumentacja prezentowana przez pozwaną, zgodnie z którą  ekwiwalentna korzyść po stronie powoda z tytułu „usług marketingowych”, w tym wydawania gazetek  reklamowych, polegała na tym, że zwiększenie obrotów sieci „………..” skutkowało automatycznie  zwiększeniem jej zamówień lokowanych u dostawców, w tym u powoda. Oczywiste jest, że w gospodarce  rynkowej na zwiększonym popycie korzystają pośrednio wszyscy kolejni uczestnicy obrotu gospodarczego,  poczynając od wytwórcy surowców, a kończąc na sprzedawcy detalicznym. Samo istnienie wymiany  handlowej jest bowiem z natury rzeczy korzystne dla wszystkich jej uczestników. Idąc takim tokiem  rozumowania zasadne byłoby przyznanie kupującemu prawa do uzyskania odpowiedniego ekwiwalentu już  tylko za oferowanie sprzedawcy tego rodzaju „korzyści”. Byłoby to jednak zaprzeczeniem istoty normalnej,  rynkowej wymiany handlowej, a próbom wprowadzania tego rodzaju praktyk zapobiega właśnie m.in.  przepis art. 15 ust. 1 pkt. 4 uznk.

Miłej lektury (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 kwietnia 2011r., sygn. akt I ACa 278/11).

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »