<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Grzegorz Jarosław Pacek - Blog</title>
	<atom:link href="http://ip.pacek.name/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ip.pacek.name</link>
	<description>Prawo autorskie i prawo internetu</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 May 2012 20:41:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>I jeszcze o opłatach półkowych (samozadowolenie i krytyka)</title>
		<link>http://ip.pacek.name/2012/05/i-jeszcze-o-oplatach-polkowych-samozadowolenie-i-krytyka/</link>
		<comments>http://ip.pacek.name/2012/05/i-jeszcze-o-oplatach-polkowych-samozadowolenie-i-krytyka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 May 2012 20:40:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Pacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[nieuczciwa konkurencja]]></category>
		<category><![CDATA[opłaty półkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzeczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[SA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ip.pacek.name/?p=790</guid>
		<description><![CDATA[Po części to jakaś forma kontynuacji poprzedniego wpisu, choć były też i inne traktujące o tej samej niemal tematyce. A wszystko za sprawą kolejnego sukcesu (to ta część poświęcona samozadowoleniu właśnie). Oto bowiem, 25 kwietnia br. Sąd Okręgowy w Poznaniu (akurat znów) uwzględnił (praktycznie w całości) powództwo reprezentowanego m.in. przeze mnie klienta, zasądzając na jego rzecz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/05/shopping-supermarket.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-794" title="shopping-supermarket" src="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/05/shopping-supermarket-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Po części to jakaś forma kontynuacji <a href="http://ip.pacek.name/2012/04/dla-poszukujacych-informacji-o-oplatach-polkowych/">poprzedniego wpisu</a>, choć były też i <a href="http://ip.pacek.name/2011/03/wyrok-w-sprawie-oplat-polkowych/">inne</a> traktujące o tej samej niemal tematyce. A wszystko za sprawą kolejnego sukcesu (to ta część poświęcona samozadowoleniu właśnie). Oto bowiem, 25 kwietnia br. Sąd Okręgowy w Poznaniu (akurat znów) uwzględnił (praktycznie w całości) powództwo reprezentowanego m.in. przeze mnie klienta, <a href="http://kancelariaip.pl/2012/05/kolejne-korzystne-orzeczenie-w-sprawie-oplat-polkowych/">zasądzając na jego rzecz w sumie nieco ponad milion złotych</a>. No ale nie od tego mam niniejszego bloga-nie-bloga być chwalić i sukcesami szczycić, ale by coś ciekawszego Czytelnikom od czasu do czasu przynieść. No więc proszę.<span id="more-790"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Dla odmiany będzie o &#8230; opłatach półkowych, jakże by inaczej. Ale trochę z drugiej strony. Tzn. od strony takiej, w której okazało się, że nie zawsze można nawet z pozoru proste sprawy wygrać. Fakt bowiem faktem, utarło się nieco mylne przekonanie, że żądania zwrotu opłat półkowych, marketingowych, promocyjnych, urodzinowych (plus jeszcze jakieś 70, często finezyjnie wymyślnych nazw, przez które dotychczas przebrnąłem) uwzględniane są niejako z automatu. A nie jest to prawda.</p>
<p style="text-align: justify;">Spór to spór, każdy ma swoje racje i trzeba je wybronić. Do tego dochodzi procedura, czasem kładąca kłody pod nogi przedsiębiorcom (chyba szczęśliwie już wycofana, choć jaka będzie nowa praktyka &#8211; nie wiadomo), a czasem po prostu ludzie. Jak to mawiał wspaniały mój wykładowca na aplikacji (gdzieś to chyba już pisałem, że niestety jeden z nielicznych w całej masie ludzi kompletnie nieprzygotowanych do prowadzenia jakichkolwiek zajęć) SSA Mieczysław Brzdąk: &#8222;sędzia też człowiek&#8221;. I jak nie klientowi, jak nie pełnomocnikowi, to może czasem i sędziemu może coś &#8211; mówiąc łagodnie &#8211; nie wyjść.</p>
<p style="text-align: justify;">Czasem szczęśliwie jest apelacja, ale czasem &#8230; No właśnie, pytanie co jeśli Sąd Apelacyjny&#8230; Pytanie postawione nie bez przyczyny, bowiem pod koniec roku 2011 <a href="http://www.waw.sa.gov.pl/container/Orzeczenia//2011//pdf//VI%20ACa%20392.11%20wyrok%20i%20uzasad..pdf">Sąd Apelacyjny w Warszawie, konkretnie w dniu 28 października 2011r., w sprawie oznaczonej sygnaturą akt VI ACa  392/11, w składzie SSA Anna Orłowska, SSA Ewa Śniegocka oraz SSA Ewa Klimowicz – Przygódzka wydał wyrok</a> oddalający żądania powoda, które na pozór nie różniły się zasadniczo od (podejrzewam dziesiątek, a może setek) podobnych pozwów, kierowanych do różnych sądów na terenie kraju od kilku lat. Co więcej Sąd Apelacyjny rozstrzygał apelację od wyroku Sądu Okręgowego, który powództwo uwzględnił.</p>
<p style="text-align: justify;">Orzeczenie to wywołało pewne, powiedziałbym, poruszenie wśród zainteresowanych. Choć nie było to właśnie wcale pierwsze orzeczenie oddalające żądanie zwrotu zakazanych opłat, to zostało w jakiś sposób nagłośnione, ukazały się bodaj jakieś artykuły w prasie fachowej, a nawet chyba Dziennik Gazeta Prawna o tym pisała (znalazłem <a href="http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/589723,oplaty_polkowe_odpowiednie_miejsce_w_sklepie_to_wyzsze_obroty_i_zyski.html">jeden tekst tego dotyczący</a>, ale na pewno były i inne). W efekcie wielkie sieci handlowe i reprezentujący je prawnicy zaczęli rozpowszechniać (tak między sobą, jak i na zewnątrz) tę radosną dla nich nowinę, a &#8222;po drugiej stronie&#8221; wystąpiło zaniepokojenie.</p>
<p style="text-align: justify;">W takiej sytuacji nie pozostawało nic innego jak dotrzeć do treści uzasadnienia rzeczonego judykatu. Nie było to na szczęście nazbyt trudno, to Sąd Apelacyjny (chwała mu za to i oklaski i przykład do naśladowania przez innych) publikuje część swoich orzeczeń na stronie internetowej. Gorzej, że trudniejsza okazała się sama lektura. A to dlatego, że tak naprawdę to ja nie wiem dlaczego to powództwo oddalono&#8230;</p>
<p>Kto chce może sobie przeczytać całość i samemu ocenić. Mi nie chciało się robić do tego glosy, ale kilka najważniejszych moich uwag wplotę w niektóre cytaty, które przytaczam poniżej. I tak, na początek tylko, przywołam pokrótce to co miał stwierdzić Sąd Okręgowy (a co przynajmniej znajdujemy w opisie SA). A ustalił on m.in., że powód:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Podniósł, że przedmiotem postanowień wynikających z umowy i załączników do niej były obciążające go na rzecz pozwanego płatności, które przybierały formę opłat za usługi marketingowe, transportowe, „otwarcia&#8221;, „reotwarcia&#8221;, „premii rocznej&#8221;, „usługi merchandisingowej&#8221; i „konsultacji handlowych&#8221;, a były ukrytymi opłatami z tytułu dopuszczenia towarów do sprzedaży. Dalej wyjaśnienie, że: „Wartość usług promocyjnych i reklamowych wynosiła 7% obrotu, zaś usług MIS 3% obrotu. Jednostkowa wartość usługi CRM 1 wynosiła 20.000 zł i 10.000 zł, a jednostkowa wartość usługi konsultacji handlowej wynosiła 1.000 zł. Załącznik nr 1 do umowy rabat na otwarcie placówki handlowej dla dostaw na zakwaterowanie określał na 3%, a rabat promocyjny na 3% ceny zakupu”</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">W takim stanie rzeczy (oczywiście powyższe to skrót skrótów), SO stwierdził, że:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Nazwanie opłat z tytułu dopuszczenia towarów do sprzedaży opłatami za „usługi marketingowe, promocyjne, transportowe, merchandisingowe&#8221;, „konsultacji handlowych&#8221;, „usług MIS&#8221;, „otwarcia&#8221; i „reotwarcia&#8221;, „premii rocznych&#8221; nie oznacza niemożności zakwalifikowania ich jako „opłat półkowych&#8221;, których pobieranie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji opisany w art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k.. Płatności z nich wynikające nie były związane z ilością towarów, zakresem, przedmiotem czy czasem trwania umowy, a wyłącznie z dokonaniem przez stronę pozwaną zamówień na towary.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Faktem powszechnie znanym pozostaje jednak, iż gazetki wydawane przez duże sieci handlowe gazetki reklamowe „ogniskują&#8221; zainteresowanie klienta na danym towarem ze względu na atrakcyjność jego ceny, a nie ze względu na pochodzenie od danego producenta, w tym przypadku spółki „[…]&#8222;.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Wydawanie przez pozwanego gazetek Sąd uznał wyłącznie za promocję prowadzonej przezeń działalności gospodarczej, a nie za działania mające na celu promocję produktów powoda. Podanie w gazetce firmy strony powodowej spełnia bowiem w działalności handlowej wymogi z zakresu informacji i nie jest realizacją usługi reklamy. Reklama produktów winna bowiem „wydobywać&#8221; cechy specyfikujące produkt, uwydatniające jej „wyższość&#8221; nad innymi produktami obecnymi na rynku, ale taka sytuacja nie zaistniała w sprawie niniejszej. W ocenie Sądu rzeczywistym celem zawarcia umowy w takiej postaci jest pozyskanie dodatkowych opłat za wprowadzenie towaru do obrotu.</span></p>
</blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nie zgodził się z tym jednak, jak już wiemy, SA, który uznał apelację od rozstrzygnięcia sądu I instancji za zasadną. Niejako na wstępie, Sąd Apelacyjny zauważył, że:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Zakładając, że część poniesionych przez powoda na rzecz pozwanego opłat są rzeczywiście nienależnymi świadczeniami, to należałoby odjąć od wynikającej z faktur kwoty łącznej wartość faktycznie wykonanych przez pozwanego usług. Nie wiadomo, jaką wartość przedstawiały te usługi, żadna ze stron tego nie wykazała, Sąd nie żądał takiego zestawienia uznając, że wszystkie opłaty pobrane przez pozwanego podlegają zwrotowi na rzecz powoda. Sąd Okręgowy nie rozważył, czy pozwany rzeczywiście świadczył wymienione usługi na rzecz powoda i czy powód osiągnął jednak jakąś korzyść z tych usług.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"> Tu pierwsza moja uwaga. Otóż, dotychczasowe orzecznictwo, albo uznaje, że opłaty półkowe są zakazane &#8222;bo tak&#8221; (czyli &#8222;zawsze i wszędzie&#8221;), albo że są zakazane, chyba że okaże się, że usługi były ekwiwalentne (a więc, że za ponoszone koszty faktycznie były wykonywane jakieś usługi, które przynosiły realne korzyści nie sieci, ale dostawcy właśnie). W tym drugim przypadku mamy jednak ewidentne przerzucenie ciężaru dowodu. Jeśli sieć chce uwolnić się od odpowiedzialności, to powinna wykazać ekwiwalentność. Tymczasem SA, nie bardzo wiadomo na jakieś podstawie (przynajmniej nie wyrażonej w motywach uzasadnienia) zdaje się sugerować, że taki obowiązek i tak spoczywa na powodzie, z czym &#8211; w świetle dotychczasowej praktyki &#8211; nie sposób się absolutnie zgodzić.</p>
<p style="text-align: justify;">Dalej SA pisze jednak jeszcze tak:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Strony współpracowały ze sobą przez wiele lat (od 1994r), ale dopiero teraz spółka […] zdecydowała się wystąpić z pozwem przeciwko […], co może świadczyć o zewnętrznej inspiracji do takiego działania.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Pozwany sugeruje, iż powód pozostawał pod wpływem korzystnych dla producentów wyroków i ich uzasadnień i dlatego postanowił także spróbować „szczęścia” – nie jest to wykluczone, choć trzeba wziąć pod uwagę szereg innych możliwych czynników, jak pojawienie się nowych uregulowań prawnych i orzecznictwa w tym względzie, upływ czasu, zmęczenie dodatkowymi opłatami, nabranie przekonania o ich nieprawidłowości, itp. Z zeznań świadków nie wynika jednak, aby powód zgłaszał jakiekolwiek zastrzeżenia co do jakości usług świadczonych przez pozwanego lub co do wysokości pobieranego za te usługi wynagrodzenia. Trzeba też wziąć pod uwagę, iż powodowa spółka od kilku lat jest w stanie restrukturyzacji i szuka korzystnych dla siebie rozwiązań. Być może jednym z nich było wytoczenie niniejszej sprawy.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Szczerze mówiąc, to jeden z dziwniejszych fragmentów. Co ma motywacja i inspiracje do oceny zasadności powództwa? Gdyby jeszcze ustawa uzależniała skuteczność żądań od dobrej/złej wiary, czy coś podobnego. Ale tutaj nie mamy z tym do czynienia. A już przytaczanie rzekomych słów pozwanego o próbowaniu przez powoda &#8222;szczęścia&#8221;, jakoś niebezpiecznie kojarzy mi się z naigrywaniem, czy wręcz napiętnowaniem postawy jednej ze stron.</p>
<p style="text-align: justify;">Co dalej? Dalej mamy np. takie fragmenty (teraz bez wstępów już i szerszych wyjaśnień będę wstawiał cytaty i moje do nich komentarze):</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">W stosunkach między stronami z pewnością nie miało miejsca utrudnianie przez pozwanego dostępu powoda do rynku. Powód mógł swobodnie zawierać umowy z innymi sklepami (św. B. twierdził, że […] współpracował ze wszystkimi większymi sieciami handlowymi) i dyktować im swoje warunki, a swoją markę osiągnął m.in. dzięki staraniom pozwanego. Działania pozwanego przynosiły korzyść obu stronom.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jedyny fragment uzasadnienia, gdzie sąd w jakiś sposób wyjaśnia pojęcie utrudniania dostępu do rynku. Cała reszta to rozważania teoretyczne (o czym poniżej). Nie bardzo też wiadomo, skąd uznanie, że &#8222;działania pozwanego przynosiły korzyść obu stronom&#8221;, bo ta teza kończy się wraz z postawioną na końcu kropką</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Ustalanie wysokości opłaty za poszczególne usługi jako procent od obrotu niekoniecznie świadczy o pobieraniu nienależnych opłat; po prostu w dużych sieciach handlowych taki sposób ustalania ceny jest łatwiejszy i często stosowany.  </span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wydaje się, że większość czynów nieuczciwej konkurencji jest &#8222;łatwiejsza&#8221; w stosowaniu, a w niektórych kręgach nawet całkiem częsta, co nie znaczy, że należy ją usprawiedliwiać. A bardziej serio, ustalenie opłat jako procentu od obrotu sugeruje wprost, że mamy do czynienia z opłatą zakazaną, bo odnoszącą się sztywno do całej gamy produktów, okresów sprzedaży, upodobań klientów, etc. Innymi słowy, opłaty mogą być pobierane wtedy kiedy są ekwiwalentne, co znaczy że są dopierane )pobierane) pod konkretne działania, pod konkretne towary i usługi, w konkretnym czasie, itd.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #999999;">Trudno nie przyznać racji pozwanemu twierdzącemu, że jego działalność gospodarcza nie polega wyłącznie na zakupie od dostawców i dalszej odsprzedaży towarów, lecz także na świadczeniu usług, których celem jest zwiększenie sprzedaży. Ten element leży tylko pozornie jedynie w interesie pozwanego. Faktycznie zwiększenie sprzedaży przez pozwanego przekłada się na zwiększenie popytu na towar powoda, co oznacza rozszerzenie przez niego produkcji i osiąganie większych zysków.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Ale to robi każdy sprzedawca (odsprzedawca). Może więc wszyscy mogliby stosować opłaty półkowe (najlepiej ustalone sztywno od obrotu). Tylko ciekawe komu się to rzeczywiście uda &#8222;narzucić&#8221; dostawcom?</p>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Najlepszy&#8221; jest jednak fragment uzasadnienia, który rozpoczyna się na stornie 18, a kończy na 25. Cytat, którego nie bardzo mogę tu przytoczyć ze względu na objętość, ale przede wszystkim cytat, który jest tak naprawdę &#8230; jednym wielkim cytatem. Na wszystkich tych stronach, niemal &#8222;ciurkiem&#8221; przywołane są całe ustępy z komentarza M. Zdyb (red.), M. Sieradzka (red.), A. Michalak, M. Mioduszewski, J. Raglewski, J. Rasiewicz, J. Sroczyński, M. Szydło, M. Wyrwiński (choć bez podania stron, roku wydania, etc.). Co więcej, w kilku miejscach cytaty są dokładnie takie same. Tzn. np. na stronie 20-21, jest napisane jota w jotę to, co na stronie 24-25&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Jak czytam ten jeden wielki cytat, to nieodparcie przychodzi mi na myśl akcja HFPCz, która wystosowała swego czasu<a href="http://www.hfhrpol.waw.pl/precedens/images/stories/Pismo%20do%20KRS_skan.pdf"> apel dotyczący kopiowania treści uzasadnień</a>. Nie wiem czy Helińska Fundacja I Krajowa Rada Sądownictwa zajmowały się też takim przypadkiem, ale wydaje mi się, że nie do końca w porządku jest, gdy zamiast konkretnych wskazań, przywołania dowodów, tłumaczeń, wyjaśnień itp. opisów, odnoszących się do konkretnego stanu faktycznego otrzymywać teoretyczne rozważania i to jeszcze fragmentarycznie wybrane w komentarzy prawniczych, miast z bardzo bogatego dorobku orzecznictwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego przedmiotowego orzeczenia nie rozumiem&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p style="text-align: justify;">Zdjęcie we wpisie pt. <a href="http://www.public-domain-image.com/full-image/miscellaneous-public-domain-images-pictures/shopping-supermarket.jpg-free-stock-photo.html">Shopping supermarket</a>, autor: Leon Brooks</p>
<p class='fb-like'><iframe src='http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fip.pacek.name%2F2012%2F05%2Fi-jeszcze-o-oplatach-polkowych-samozadowolenie-i-krytyka%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=65&amp;font=lucida+grande' scrolling='no' frameborder='0' allowTransparency='true' style='border:none; overflow:hidden; width:450px; height:65px'></iframe></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ip.pacek.name/2012/05/i-jeszcze-o-oplatach-polkowych-samozadowolenie-i-krytyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dla poszukujących informacji o opłatach pólkowych</title>
		<link>http://ip.pacek.name/2012/04/dla-poszukujacych-informacji-o-oplatach-polkowych/</link>
		<comments>http://ip.pacek.name/2012/04/dla-poszukujacych-informacji-o-oplatach-polkowych/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Apr 2012 20:20:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Pacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[nieuczciwa konkurencja]]></category>
		<category><![CDATA[opłaty półkowe]]></category>
		<category><![CDATA[orzeczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ip.pacek.name/?p=782</guid>
		<description><![CDATA[Wpis dziś dość banalny, bardziej dla podtrzymania życia na blogu przy braku czasu. Ale może komuś się przyda, bo orzeczeń nigdy dość, a to chyba nie było nigdzie publikowane. Więc jak ktoś poszukuje materiału bo pisze pozew, bo chce się dowiedzieć, czego może żądać i jak, to bardzo łatwo może się o tym przekonać na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/04/wyrok-SA-Poznan.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-786" title="wyrok SA Poznan" src="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/04/wyrok-SA-Poznan-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wpis dziś dość banalny, bardziej dla podtrzymania życia na blogu przy braku czasu. Ale może komuś się przyda, bo orzeczeń nigdy dość, a to chyba nie było nigdzie publikowane. Więc jak ktoś poszukuje materiału bo pisze pozew, bo chce się dowiedzieć, czego może żądać i jak, to bardzo łatwo może się o tym przekonać na konkretnym przykładzie. A może ktoś pisze odpowiedź na pozew i tu się coś okaże pomocne?<span id="more-782"></span>Orzeczenie jest podane we fragmentach i skupia się głównie na rozważaniach samego Sądu Apelacyjnego. Na co zwrócić szczególną uwagę? Myślę, że na trzy fragmenty. Po pierwsze, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">z punktu widzenia przepisu art. 15 ust. 1 pkt. 4 uznk, nie ma znaczenia, czy postanowienia umowne, zastrzegające prawo kupującego do wskazanych tam niedozwolonych opłat, były przez strony negocjowane i w jakim stopniu.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Po drugie,</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wskazanie w przepisie art. 15ust. 1 pkt. 4 uznk, jako formy utrudniania dostępu do rynku, pobierania innych niż marża handlowa opłatza przyjęcie towaru do sprzedaży ma ten skutek, że w przypadkach stanów faktycznych objętych hipotezątej normy, nie jest konieczne dodatkowo wykazywanie, iż nastąpiło w jego wyniku utrudnienie dostępu do rynku. Sam ustawodawca przesądził bowiem, że tego rodzaju, stypizowane („nazwane&#8221;) ustawowo zachowanie staje się, <em>per se</em>, czynem niedozwolonej konkurencji, a więc, że utrudnia ono dostęp do rynku(por. cyt. wyżej wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2006r w spr. II CK 378/05 oraz C. Banasński, M. Bychowska, op. cit, str.12-13, T. Skoczny, w: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Komentarz pod red. J. Szwaji, Wyd. C.H.Beck, W-wa 2006, str. 562-563).</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">A po trzecie (ten passus podoba mi się zresztą najbardziej), iż:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nie do przyjęcia jest również argumentacja prezentowana przez pozwaną, zgodnie z którą  ekwiwalentna korzyść po stronie powoda z tytułu „usług marketingowych&#8221;, w tym wydawania gazetek  reklamowych, polegała na tym, że zwiększenie obrotów sieci „………..&#8221; skutkowało automatycznie  zwiększeniem jej zamówień lokowanych u dostawców, w tym u powoda. Oczywiste jest, że w gospodarce  rynkowej na zwiększonym popycie korzystają pośrednio wszyscy kolejni uczestnicy obrotu gospodarczego,  poczynając od wytwórcy surowców, a kończąc na sprzedawcy detalicznym. Samo istnienie wymiany  handlowej jest bowiem z natury rzeczy korzystne dla wszystkich jej uczestników. Idąc takim tokiem  rozumowania zasadne byłoby przyznanie kupującemu prawa do uzyskania odpowiedniego ekwiwalentu już  tylko za oferowanie sprzedawcy tego rodzaju „korzyści&#8221;. Byłoby to jednak zaprzeczeniem istoty normalnej,  rynkowej wymiany handlowej, a próbom wprowadzania tego rodzaju praktyk zapobiega właśnie m.in.  przepis art. 15 ust. 1 pkt. 4 uznk.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Miłej lektury (<a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/04/oplaty-polkowe-wyrok-sąd-apelacyjnego-poznan1.pdf">wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 kwietnia 2011r., sygn. akt I ACa 278/11</a>).</p>
<p class='fb-like'><iframe src='http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fip.pacek.name%2F2012%2F04%2Fdla-poszukujacych-informacji-o-oplatach-polkowych%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=65&amp;font=lucida+grande' scrolling='no' frameborder='0' allowTransparency='true' style='border:none; overflow:hidden; width:450px; height:65px'></iframe></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ip.pacek.name/2012/04/dla-poszukujacych-informacji-o-oplatach-polkowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prof. dr hab. Michał du Vall (1952 &#8211; 2012)</title>
		<link>http://ip.pacek.name/2012/03/prof-dr-hab-michal-du-vall-1952-2012/</link>
		<comments>http://ip.pacek.name/2012/03/prof-dr-hab-michal-du-vall-1952-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Mar 2012 21:05:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Pacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[IPWI UJ]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo własności intelektualnej]]></category>
		<category><![CDATA[studenci]]></category>
		<category><![CDATA[UJ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ip.pacek.name/?p=774</guid>
		<description><![CDATA[9 marca zmarł prof. dr hab. Michał du Vall. Miałem przyjemność poznać osobiście Pana Profesora. Był to człowiek ogromnej klasy. Bardzo spokojny, opanowany, a jednocześnie chętny do dyskusji, wysłuchania drugiej osoby. Człowiek ogromnej wiedzy, którą umiał się dzielić. Poznałem Pana Profesora dzięki mojej wspaniałej promotorce (teraz i wtedy zresztą wciąż tej samej), gdy razem jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;" align="LEFT"><a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/03/du_vall_order.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-775" title="du_vall_order" src="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/03/du_vall_order-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>9 marca zmarł <a href="[http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/wladze/prorektorzy/prorektor-kadry">prof. dr hab. Michał du Vall</a>. Miałem przyjemność poznać osobiście Pana Profesora. Był to człowiek ogromnej klasy. Bardzo spokojny, opanowany, a jednocześnie chętny do dyskusji, wysłuchania drugiej osoby. Człowiek ogromnej wiedzy, którą umiał się dzielić.<span id="more-774"></span></p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Poznałem Pana Profesora dzięki mojej wspaniałej promotorce (teraz i wtedy zresztą wciąż tej samej), gdy razem jeszcze prowadzili kancelarię (w <a href="http://www.svn-kancelaria.com.pl">nazwie domeny</a> nadal jest zresztą „ślad” po tym fakcie). Przychodziłem wówczas czasem do ich wspólnego biura, by poradzić się co pisać, a Profesor Nowińska często wciągała swojego partnera do naszych rozmów. Ten, choć wyrwany najczęściej z jakiejś swojej pracy, zawsze w te dyskusje się włączał, nie dając po sobie zauważyć, czy aby mu to np. nie przeszkadzało. Dziękuję za to Panie Profesorze.</p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">To także On zresztą, co poniekąd oczywiste z uwagi na powyższe, był jednym z recenzentów mojej pracy magisterskiej i przed Nim także (obok profesora Janusza Barty i Pani Profesor Nowińskiej rzecz jasna) się broniłem. Nie mam niestety tej recenzji (swoją drogą fajnie byłoby to mieć), wiem mniej więcej, że była raczej korzystna i pozytywna, ale najbardziej zapamiętałem zdanie, które brzmiało mniej więcej tak: autor (czyli ja – przyp. GJP) z pewną swadą prezentuje swoje kontrowersyjne poglądy, które potrafi jednak rozsądnie uargumentować.</p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Ta swada to był dla mnie największy komplement. Ta swada z tej recenzji sprawiła, że później nie bałem się pisać rzeczy wzbudzających spory i dyskusje, Ba!, nawet takich, z którymi sam się nawet do końca nie zgadzałem, albo co do których miałem wątpliwości, tylko po to, by przedstawić inny punkt widzenia („Bęc-Walski”!!!). Nie wiem, czy gdyby nie było takiej recenzji Pana Profesora to bym inaczej pisał? Zapewne nie, ale dzięki tym – na swój sposób banalnym i mało znaczącym słowom – było mi łatwiej i ciekawiej. Dziękuję za to Panie Profesorze.</p>
<p style="text-align: justify;" align="LEFT">Miałem (i wciąż mam) ogromną przyjemność i szczęście, że na mojej drodze spotkałem takich ludzi jak Profesor Nowińska, Traple, Barta, Markiewicz, du Vall&#8230;. Wszyscy wspaniali, pomocni, wielcy, choć nie dający sobie tego po sobie poznać. Wszyscy związani z <a href="http://www.ipwi.uj.edu.pl/">Instytutem</a>. Wielka szkoda i żal, że teraz będzie ich tam mniej&#8230;.</p>
<p class='fb-like'><iframe src='http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fip.pacek.name%2F2012%2F03%2Fprof-dr-hab-michal-du-vall-1952-2012%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=65&amp;font=lucida+grande' scrolling='no' frameborder='0' allowTransparency='true' style='border:none; overflow:hidden; width:450px; height:65px'></iframe></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ip.pacek.name/2012/03/prof-dr-hab-michal-du-vall-1952-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Paneuropejska procedura notice and takedown</title>
		<link>http://ip.pacek.name/2012/02/paneuropejska-procedura-notice-and-takedown/</link>
		<comments>http://ip.pacek.name/2012/02/paneuropejska-procedura-notice-and-takedown/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 15:01:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Pacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[e-commerce]]></category>
		<category><![CDATA[ISP]]></category>
		<category><![CDATA[legislacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ip.pacek.name/?p=763</guid>
		<description><![CDATA[Na łamach tego bloga-nie-bloga wiele miejsca poświęciłem kwestiom handlu elektronicznego, a zwłaszcza problemom związanym z odpowiedzialnością dostawców usług internetowych, czego jednymi z ostanich przykładów (a i swoistą kwintesencją) były wpisy pt. Internet na rozdrożu. Jak należy uregulować odpowiedzialność za treść w Internecie?, czy Internet na rozdrożu 2.0, czyli kilka mitów o odpowiedzialności za treść w Internecie. Wracam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/02/LattreJanvierEurope3.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-771" title="LattreJanvierEurope" src="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/02/LattreJanvierEurope3-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Na łamach tego bloga-nie-bloga wiele miejsca poświęciłem kwestiom handlu elektronicznego, a zwłaszcza problemom związanym z odpowiedzialnością dostawców usług internetowych, czego jednymi z ostanich przykładów (a i swoistą kwintesencją) były wpisy pt. <a href="http://ip.pacek.name/2011/09/internet-na-rozdrozu-jak-nalezy-uregulowac-odpowiedzialnosc-za-tresc-w-internecie/">Internet na rozdrożu. Jak należy uregulować odpowiedzialność za treść w Internecie?</a>, czy <a href="http://ip.pacek.name/2011/09/internet-na-rozdrozu-2-0-czyli-kilka-mitow-o-odpowiedzialnosci-za-tresc-w-internecie/">Internet na rozdrożu 2.0, czyli kilka mitów o odpowiedzialności za treść w Internecie</a>. Wracam dziś do tego tematu, gdyż być może szykuje się tutaj istotna zmiana, żeby nie powiedzieć rewolucja.<span id="more-763"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zacząć wypada od tego, że pod koniec 2010 Komisja Europejska ogłosiła publiczne konsultacje na temat <a href="http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:32000L0031:PL:HTML">Dyrektywy 2000/31</a>, czyli dyrektywy w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywy o handlu elektronicznym). W konsultacjach tych wziąłem pośredni udział, pomagając <a href="http://panoptykon.org/">Fundacji Panoptykon</a> sformułować odpowiedzi na niektóre pytania. Prócz nas, jak się okazuje, <a href="http://ec.europa.eu/internal_market/consultations/2010/e-commerce_en.htm">odpowiedzi udzieliło aż 420 podmiotów</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto zapoznać się poszczególnymi odpowiedziami, w szczególności takich podmiotów jak np. <a href="https://circabc.europa.eu/d/d/workspace/SpacesStore/316395ec-5caf-4684-8538-fdfb207464de/EU%20GOOGLE%20ENTR%20%28th%201-2%264-5%29%20808590.pdf">Google</a>, ale nade wszystko z <a href="http://ec.europa.eu/internal_market/consultations/docs/2010/e-commerce/summary_report_en.pdf">raportem podsumowującym</a> poszczególne wypowiedzi, starającym się zebrać w jakieś grupy prezentowane stanowiska, uwypuklającym najważniejsze problemy.</p>
<p style="text-align: justify;">Na podstawie m.in. tego raportu podsumowującego powstał inny, większy dokument o nazwie  <a href="http://ec.europa.eu/internal_market/e-commerce/docs/communication2012/SEC2011_1641_en.pdf">COMMISSION STAFF WORKING PAPER Online services, including e-commerce, in the Single Market</a>, z którym już każdy, interesujący się tą tematyką, zapoznać się powinien. Nawet jeśli nie w całości, bo ma on ponad 100 stron i traktuje o różnych rzeczach, choćby o propozycji <a href="http://ec.europa.eu/consumers/redress_cons/docs/odr_regulation_pl.pdf">ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY w sprawie internetowego systemu rozstrzygania sporów konsumenckich</a> (rozporządzenia w sprawie ODR w sporach konsumenckich), to warto przejrzeć strony 24-46, które opisują problematykę art. 12-14 Dyrektywy 2000/31.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest to interesujące, gdyż nie tylko mamy tam powtórzenie, czy rozwinięcie niektórych tez raportu pokonsultacyjnego, ale też można tam znaleźć bardzo dużo orzeczeń z różnych systemów prawnych państw europejskich, w tym także takie, które &#8211; wedle mojej wiedzy &#8211; nie były jeszcze przywoływane w rodzimych komentarzach. Nadto analiza konsultacji jest prowadzona problemowo, skupia się na takich wątkach jak np. (w sumie prozaicznym, ale jakże istotnym) pytaniu: czym właściwie jest &#8222;wiedza&#8221; pośrednika (o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności). A więc rzeczach, które były m.in. przedmiotem moich dociekań w dokumencie przygotowanym dla Panoptykonu &#8211; zob. <a href="http://wolnyinternet.panoptykon.org/sites/default/files/pacek.pdf">Jak należy uregulować odpowiedzialność za treść w Internecie? Wybrane aspekty</a> (oraz inne <a href="http://panoptykon.org/strona/materialy-wypracowane-w-ramach-projektu">materiały</a>, w tym <a href="http://wolnyinternet.panoptykon.org/sites/default/files/raport_na_www.pdf">Raport</a>).</p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejsze jednak, że dokument kończy zapowiedź podjęcia inicjatywy zmierzającej do rozważenia a być może i wprowadzenia jednolitej procedury zgłaszania naruszeń prawa do pośredników oraz uniemożliwiania dostępu do bezprawnych danych lub ich blokowania. Niewątpliwie słusznie w tym zakresie zauważa się, że różnorodność  porządków krajowych i brak pewności odnośnie zachowań pożądanych skutkuje małą sprawnością systemu, niepewnością biznesu, a jednocześnie nie do końca chroni to podmioty uprawnione, które nie otrzymują należytej ochrony.</p>
<p style="text-align: justify;">Komisja rozpoczęła już pewne prace zmierzające w kierunku sformułowania bardziej konkretnych propozycji, z których na razie możemy się jednak zasadniczo dowiedzieć tylko jakiś mało precyzyjnych szczegółów (np. że musi się to odbywać z poszanowaniem zasad proporcjonalności i subsydiarności, że ma zapewniać utrzymanie podstawowych praw, ale też chronić równie mocno jak dotychczas prawa własności intelektualnej &#8211; zresztą nie wyklucza się też rewizji <a href="http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=DD:17:02:32004L0048:PL:PDF">dyrektywy 2004/48 w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej</a>). Więcej szczegółów w dokumencie zatytułowanym <a href="http://ec.europa.eu/internal_market/e-commerce/docs/communication2012/COM2011_942_en.pdf">A coherent framework for building trust in the Digital Single Market for e-commerce and online service</a>, którego pewnym uzupełnieniem może być &#8222;<a href="http://ec.europa.eu/governance/impact/planned_ia/docs/2012_markt_007_notice_and_takedown_procedures_en.pdf">mapa drogowa</a>&#8221; (nienawidzę tego słowa, ale naprawdę nie wiem jak je zastąpić po polsku), która zapowiada m.in. dodatkowe konsultacje. W tych ostatnich na pewno wezmą udział przedstawiciele <a href="http://ec.europa.eu/about/ds_pl.htm">Wydziałów Komisji</a>, oraz <a href="http://ec.europa.eu/internal_market/e-commerce/expert_en.htm">Grupy Ekspertów</a>, ale powinny być też konsultacje z udziałem innych podmiotów. Jeśli takowe będą, zwłaszcza z udziałem Panoptykonu lub innych organizacji &#8211; postaram się na bieżąco o tym informować.</p>
<p style="text-align: justify;">*) Na zdjęciu<a href="http://www.tablespace.net/maps/lowres/LattreJanvierEurope.jpg"> mapa Europy z 1764</a> roku, autorstwa <a href="http://www.geographicus.com/mm5/merchant.mvc?Screen=CAD&amp;Product_Code=janvier">Roberta Janviera</a> (1746-1776).</p>
<p class='fb-like'><iframe src='http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fip.pacek.name%2F2012%2F02%2Fpaneuropejska-procedura-notice-and-takedown%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=65&amp;font=lucida+grande' scrolling='no' frameborder='0' allowTransparency='true' style='border:none; overflow:hidden; width:450px; height:65px'></iframe></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ip.pacek.name/2012/02/paneuropejska-procedura-notice-and-takedown/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cywilnoprawne granice twórczości satyrycznej w prasie &#8211; autoreferat</title>
		<link>http://ip.pacek.name/2012/01/cywilnoprawne-granice-tworczosci-satyrycznej-w-prasie-autoreferat/</link>
		<comments>http://ip.pacek.name/2012/01/cywilnoprawne-granice-tworczosci-satyrycznej-w-prasie-autoreferat/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 21:34:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Pacek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo autorskie]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[studenci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ip.pacek.name/?p=751</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno opisywałem publiczną obronę pracy doktorskiej Piotra Wasilewskiego, przy czym obok gratulacji zawarłem też krótkie omówienie tejże, bronionej pracy. Okazało się, że Piotrek jest na tyle sympatycznymi i miłym człowiekiem (o czym ja oczywiście wiem, ale może nie wszyscy PT Czytelnicy mieli tę przyjemność by poznać Piotra osobiście), że zgodził się &#8211; na moją prośbę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/01/muehl31.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-760" title="muehl3" src="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/01/muehl31-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Niedawno opisywałem <a href="http://ip.pacek.name/2011/12/doktor-nauk-prawnych-piotr-wasilewski/">publiczną obronę pracy doktorskiej Piotra Wasilewskiego</a>, przy czym obok gratulacji zawarłem też krótkie omówienie tejże, bronionej pracy. Okazało się, że Piotrek jest na tyle sympatycznymi i miłym człowiekiem (o czym ja oczywiście wiem, ale może nie wszyscy PT Czytelnicy mieli tę przyjemność by poznać Piotra osobiście), że zgodził się &#8211; na moją prośbę &#8211; abym opublikował tu jego autoreferat. Co też niniejszym, bardzo się ciesząc, czynię.<span id="more-751"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że jest to ciekawe z dwóch względów. Przede wszystkim zainteresowani tematyką mogą poznać o czym dokładnie pisze Piotr, na co zwraca uwagę, jakie wnioski i tezy wysuwa, czym je popiera, etc. Po drugie jednak, dla wszystkich doktorantów może być ciekawą rzeczą przeczytać i zobaczyć jak taki autoreferat zbudować, co w nim zawrzeć, itd.</p>
<p style="text-align: justify;">Przy czym chciałbym zaznaczyć, że to jest mimo wszystko jakaś wersja robocza, nieprzygotowana do druku, nie edytowana przeze mnie i może zawierać jakieś pomyłki językowe, gramatyczne itp. Przepraszam więc na wszelki wypadek trochę za siebie, trochę może w imieniu Piotrka, ale w każdym przypadku raczej nie popsuje to lektury.</p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej przeklejam wstęp oraz podsumowanie. Całość zaś po klinknęciu <a href="http://ip.pacek.name/wp-content/uploads/2012/01/wasilewski_120119_autoreferat_satyra.pdf">tutaj</a>. Na <a href="http://mak.at/e/jetzt/veranstaltungen/otto_muehl_film_jun10_e.html">zdjęciu </a>widzowie i praca artysty <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Otto_Muehl">Otto Muehl&#8217;a</a> pt. Apokalypse, która to praca i autor byli &#8222;bohaterami&#8221; słynnego orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia 25 stycznia 2007r. w sprawie <em><a href="http://sim.law.uu.nl/SIM/CaseLaw/hof.nsf/0/3cad5b8597bffc7fc125726f0031050c?OpenDocument">Vereinigung Bildender Künstler przeciwko Austrii</a></em>, która jest oczywiście szeroko omawiana przez Piotra. Miłej lektury.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong>Mgr Piotr Wasilewski</strong></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Katedra Prawa Cywilnego </span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Wydział Prawa i Administracji</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Uniwersytetu Jagiellońskiego</span></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p align="CENTER"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: large;"><strong>Cywilnoprawne granice twórczości satyrycznej w prasie</strong></span></span></p>
<p align="CENTER"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: large;"><em>Autoreferat</em></span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Promotor: Prof. dr hab. Ewa Nowińska, Uniwersytet Jagielloński</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Recenzenci: Prof. dr hab. Janusz Barta, Uniwersytet Jagielloński</span></span></p>
<p><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Prof. dr hab. Jacek Sobczak, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej</span></span></p>
<p align="CENTER"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Kraków, 5 grudnia 2011 r.</span></span></p>
<ol type="I">
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong>UZASADNIENIE WYBORU TEMATU </strong></span></span></p>
</li>
</ol>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Problematyka twórczości satyrycznej, pomimo niekwestionowanej doniosłości praktycznej i teoretycznej, wydaje się być niedoceniana w polskiej literaturze prawniczej. Jak dotychczas brak opracowania, które w kompleksowy i wyczerpujący sposób podjęłoby tę tematykę, udzielając odpowiedzi choćby na podstawowe związane z nią pytania. Dziwić może również fakt, że pomimo iż satyra jest zjawiskiem nieodłącznie związanym z przestrzenią życia społecznego, praktycznie od samych jego początków wywołując zażarte spory i polemiki, stosunkowo rzadko jest przedmiotem orzeczeń sądów polskich. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Powszechnie przyjmuje się, że „w satyrze można więcej” (niektórzy twierdzą nawet, że „najwięcej”), nie bardzo jednak wiadomo jak należy to sformułowanie rozumieć. Satyra postrzegana jest jako swoisty biegun, ekstremum szeroko rozumianej wolności wypowiedzi, i dlatego też poszukiwania jej granic wydają się szczególnie interesujące. Jest to zadanie tyle niełatwe, co fascynujące. Satyra wymyka się bowiem wszelkim ocenom i klasyfikacjom, począwszy od tego że trudno nawet jednoznacznie określić co jest desygnatem tego pojęcia. Stanowiąc najostrzejszy, najbardziej agresywny i dotkliwy rodzaj wypowiedzi satyra musi podlegać szczególnym ograniczeniom, nie tylko natury estetycznej, czy moralnej, lecz także – i z punktu widzenia niniejszej rozprawy przede wszystkim – prawnej.</span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Powyższej wskazane czynniki, a zatem</span></span><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong> specyfika tego rodzaju wypowiedzi, jej powszechność i siła oddziaływania oraz niejasności w zakresie tego co dozwolone, </strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">skłoniły mnie do poszukiwania tytułowych granic. Obszar badań ograniczyłem wyłącznie do sfery szeroko rozumianego prawa cywilnego, podejmując rozważania w zakresie ochrony dóbr osobistych oraz praw autorskich, gdyż w moim przekonaniu to właśnie prawo cywilne zapewnia najwłaściwsze instrumenty ochrony samej twórczości satyrycznej oraz przed twórczością satyryczną. W szczególny sposób skoncentrowałem się na </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong>prasowym kontekście twórczości satyrycznej</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">, jako że prasa jest szczególnie popularnym polem działania satyryków i to właśnie satyra prasowa wywołuje najwięcej kontrowersji oraz praktycznych problemów. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Nadrzędnym celem moje rozprawy doktorskiej było podjęcie próby </span></span><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong>wyważenia odpowiednich proporcji pomiędzy pozostającymi w sprzeczności wartościami:</strong></span></span><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">wolnością wypowiedzi (twórczości) satyrycznej – z jednej strony, oraz ochrony dóbr osobistych, w szczególności czci „bohaterów” satyry, a także praw autorskich utworów wykorzystywanych przez satyryków – z drugiej strony. Lakoniczność regulacji normatywnej, stosunkowo niewielka ilość publikacji poświęconych satyrze (przede wszystkim prawniczych, lecz także i analiz z zakresu teorii różnych rodzajów sztuki), jak również rosnąca aktualność tej problematyki zwłaszcza w kontekście prasowym, a także skala emocji jakie wywołują skłaniają do zabrania głosu w dyskusji nad właściwym sposobem limitowania przez prawo granic twórczości satyrycznej w prasie. </span></span></p>
<p align="JUSTIFY"><strong style="font-size: small; font-family: 'Times New Roman';">* * *</strong></p>
<p align="JUSTIFY"><strong style="font-size: small; font-family: 'Times New Roman';">PODSUMOWANIE</strong></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Powyższe rozważania nasuwają wniosek, że faktycznie „w satyrze można pozwolić sobie na więcej”. Mylne byłoby jednak twierdzenie, że ten szczególny rodzaj wypowiedzi prasowej podlega ochronie absolutnej i zawsze pozwala skutecznie uchylić się od odpowiedzialności prawnej. Pomimo, że trudno byłoby wskazać wypowiedzi, których granice zostały równie szeroko określone, to jednak i w stosunku do satyry prawo stawia pewne wymagania: </span></span></p>
<ol>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Szczególne zasady odpowiedzialność związane z satyrycznym charakterem wypowiedzi prasowej należy stosować w odniesieniu do wypowiedzi, które „przeciętny odbiorca” uzna, uwzględniając jej treść, formę oraz kontekst i okoliczności towarzyszące, za ukazanie rzeczywistości „w krzywym zwierciadle” uzasadnione krytyką negatywnych zjawisk i postaw społecznych – niezależnie od gatunku literackiego, w jaki „ubrana” zostanie taka wypowiedź. </span></span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong>Na płaszczyźnie ochrony dóbr osobistych:</strong></span></span></p>
</li>
</ol>
<ol type="a">
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Satyra prasowa, jest specyficzną postacią krytyki (wypowiedzi wartościującej) i o ile spełnia kryterium szczególnej, dziennikarskiej staranności i rzetelności oraz zgodności z zasadami współżycia społecznego, stanowi okoliczność wyłączającą bezprawność naruszenia dobra osobistego. </span></span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Satyra pozaprasowa (rozpowszechniana w środkach komunikacji innych niż prasa lub przekazy, o których mowa w art. 54b pr. pras.), również może stanowić okoliczność egzoneracyjną, jeśli mieści się w ramach kontratypu „działania w obronie uzasadnionego interesu”. Pomimo różnic w prawnym uzasadnieniu obowiązują tu podobne, jak w przypadku satyry prasowej zasady, z tą tylko różnicą, że wystarczające jest zachowanie „zwykłej”, nie zaś kwalifikowanej, rzetelności.</span></span></p>
</li>
</ol>
<ol start="3">
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;"><strong>Na płaszczyźnie praw autorskich:</strong></span></span></p>
</li>
</ol>
<ol type="a">
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">W zależności od poziomu twórczego wkładu własnego i stopnia twórczej ingerencji w zapożyczane elementy, satyra będzie stanowiła albo utwór inspirowany albo utwór z cytatami – w obydwu jednak przypadkach będąc dziełem samoistnym.</span></span></p>
</li>
<li>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-family: 'Times New Roman';"><span style="font-size: small;">Naruszenie prawa do autorstwa związane będzie przede wszystkim z pozorną twórczością satyryczną (zwykłym zwielokrotnieniem) lub co najwyżej będzie można powołać się na bezprawne posłużenie się cudzym nazwiskiem lub pseudonimem (art. 23 k.c.) dla oznaczenia własnego dzieła satyrycznego. Rozpoznawalność krytyki wykorzystywanego wzorca przesądza z kolei, że nie dochodzi do nierzetelnego wykorzystania utworu.</span></span></p>
</li>
</ol>
<p class='fb-like'><iframe src='http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fip.pacek.name%2F2012%2F01%2Fcywilnoprawne-granice-tworczosci-satyrycznej-w-prasie-autoreferat%2F&amp;layout=button_count&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;height=65&amp;font=lucida+grande' scrolling='no' frameborder='0' allowTransparency='true' style='border:none; overflow:hidden; width:450px; height:65px'></iframe></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ip.pacek.name/2012/01/cywilnoprawne-granice-tworczosci-satyrycznej-w-prasie-autoreferat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

