Prawo autorskie w dawnej Polsce, czyli o cenzurze i kalendarzach

Kiedyś dawno temu, napisałem tutaj tekst poświęcony Janowi Brzechwie (Brzechwa wielkim …… prawnikiem był), który nadal oczywiście można sobie przeczytać. Ale prócz apoteozy tego wielkiego literata i adwokata, wymieniłem także szereg starych książek, które chciałbym (najlepiej drogą darowizny, względnie kupna) nabyć. Wśród nich była pozycja pt. „Ochrona praw autorskich w dawnej Polsce” autorstwa niejakiego A. Bennisa, którą w końcu udało mi się zdobyć.

Dodać jednak trzeba, ze „A. Bennis” widnieje w bibliografii podanej przez Michalskiego, w rzeczywistości był to Artur Benis (przez jedno „n”), jak podaje serwis mojej Almae Matris, „prawnik, ekonomista, prof. UJ, uwieczniony przez Romana Brandstaettera w sztuce Ja jestem Żyd z Wesela„. Przywołana jego praca stanowi w rzeczywistości fragment większej pracy, pn. „Pamiętnik Słuchaczy Uniwersytetu Jagiellońskiego” wydanej staraniem i nakładem młodzieży akademickiej na uroczystość otwarcia Colegii Novi, a więc w  1887.

Publikacja napisana jest bardzo ciekawie, mimo pewnych archaizmów językowych czyta się ją jednak bez większych przeszkód i stanowi bardzo interesujące źródło poznania historii powstawania prawa autorskiego na ziemiach polskich. A było tego dość sporo. Oczywiście na początku to historia drukarzy przede wszystkim, ale i tutaj trafiamy na pierwszy bodaj quasi prawno-autorski spór o kalendarze, czy dowiadujemy się, jaki wpływ na jednolitość wiary katolickiej miało zlecenie przez Kościół druku Biblii u konkretnych drukarzy. Po szczegóły odsyłam jednak do źródła.

Tutaj zaś pozwolę sobie wkleić tylko fragment, by można też było zobaczyć, jak piękne mamy tradycje w ustalaniu cenzury. Więcej, już nieco bardziej współczesnym językiem można sobie poczytać w Magazynie Esensja. Na zdjęciu we wstępie Chronica Polonorum (czyli Kronika Polska) Macieja Miechowity, której niżej opisane (niecne) praktyki dotyczyły.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »