Prof. dr hab. Michał du Vall (1952 – 2012)

9 marca zmarł prof. dr hab. Michał du Vall. Miałem przyjemność poznać osobiście Pana Profesora. Był to człowiek ogromnej klasy. Bardzo spokojny, opanowany, a jednocześnie chętny do dyskusji, wysłuchania drugiej osoby. Człowiek ogromnej wiedzy, którą umiał się dzielić.

Poznałem Pana Profesora dzięki mojej wspaniałej promotorce (teraz i wtedy zresztą wciąż tej samej), gdy razem jeszcze prowadzili kancelarię (w nazwie domeny nadal jest zresztą „ślad” po tym fakcie). Przychodziłem wówczas czasem do ich wspólnego biura, by poradzić się co pisać, a Profesor Nowińska często wciągała swojego partnera do naszych rozmów. Ten, choć wyrwany najczęściej z jakiejś swojej pracy, zawsze w te dyskusje się włączał, nie dając po sobie zauważyć, czy aby mu to np. nie przeszkadzało. Dziękuję za to Panie Profesorze.

To także On zresztą, co poniekąd oczywiste z uwagi na powyższe, był jednym z recenzentów mojej pracy magisterskiej i przed Nim także (obok profesora Janusza Barty i Pani Profesor Nowińskiej rzecz jasna) się broniłem. Nie mam niestety tej recenzji (swoją drogą fajnie byłoby to mieć), wiem mniej więcej, że była raczej korzystna i pozytywna, ale najbardziej zapamiętałem zdanie, które brzmiało mniej więcej tak: autor (czyli ja – przyp. GJP) z pewną swadą prezentuje swoje kontrowersyjne poglądy, które potrafi jednak rozsądnie uargumentować.

Ta swada to był dla mnie największy komplement. Ta swada z tej recenzji sprawiła, że później nie bałem się pisać rzeczy wzbudzających spory i dyskusje, Ba!, nawet takich, z którymi sam się nawet do końca nie zgadzałem, albo co do których miałem wątpliwości, tylko po to, by przedstawić inny punkt widzenia („Bęc-Walski”!!!). Nie wiem, czy gdyby nie było takiej recenzji Pana Profesora to bym inaczej pisał? Zapewne nie, ale dzięki tym – na swój sposób banalnym i mało znaczącym słowom – było mi łatwiej i ciekawiej. Dziękuję za to Panie Profesorze.

Miałem (i wciąż mam) ogromną przyjemność i szczęście, że na mojej drodze spotkałem takich ludzi jak Profesor Nowińska, Traple, Barta, Markiewicz, du Vall…. Wszyscy wspaniali, pomocni, wielcy, choć nie dający sobie tego po sobie poznać. Wszyscy związani z Instytutem. Wielka szkoda i żal, że teraz będzie ich tam mniej….

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »