Skarga i skarga kasacyjna – do biblioteczki

Dlaczego na blogu o prawie własności intelektualnej poświęcam wpis na krótkie omówienie pozycji dotyczącej skargi i skargi kasacyjnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym? Ano dlatego, że rzecz to, nawet dla praktyków tak wąskiej specjalizacji, niezbędna. To wszak w tym trybie zaskarżamy, czy bronimy decyzji Urzędu Patentowego, dotyczących znaków towarowych, wzorów, czy patentów naszych klientów. Przez kilka lat mojej praktyki, przy współudziale mojego kolegi, z którym dzielę pokój w kancelarii – (obecnie już radcy prawnego) Marcina Gąsiorka – wypracowałem sobie chyba całkiem udany model tych skarg. Na tyle chyba dobry, że ostatnio nawet zostałem poproszony przez Pewną Znaną Osobistość – Specjalistę z Zakresu IP, o przesłanie tego wzoru.

No, ale nauki, wiedzy i nowych informacji nigdy dość, stąd gdy LexisNexis zaproponowało mi ponownie wybór swoich publikacji, wskazałem na mini komentarz dr hab. Hanny Knysiak-Molczyk, pt. Skarga i skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Komentarz. Orzecznictwo. Autorka jest adiunktem w Katedrze Postępowania Administracyjnego mojej ukochanej uczelni, więc z samego tego faktu, jest to rzecz godna polecenia;) Dodatkowo jest też jednak sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie, co sprawia, że wiedza teoretyczna uzupełniona jest w Jej wypadku istotnym wkładem praktycznym.

No i widać to wyraźnie w treści polecanej książeczki. Sam zresztą tytuł wskazuje, że chodzi o „komentarz i orzecznictwo”. Uczciwie jednak trzeba stwierdzić, że ten komentarz, to raczej – jak podaję powyżej – taki mini komentarz tylko. Nie ma tam nic nadzwyczajnego, same podstawy, bez nadmiernego rozbudowania. Ale nie jest to szczególny zarzut, rozumiem że taki był zamysł i on się sprawdza. To co jednak zasługuje na szczególną uwagę, to owo orzecznictwo. Jest bardzo fajnie dobrane, zawiera wyłącznie najważniejsze tezy, czy fragmenty uzasadnień, jest stosunkowo nowe (większość pochodzi z lat 2010-2011, z tego co widzę) i zebrane jest z różnych publikatorów (przy większości wskazana jest – co oczywiste chyba, z uwagi na wydawcę – LexPolonica, ale mamy też Lexa, czy nawet tylko stronę www z orzeczeniami sądów administracyjnych).

To ostatnie jest jednym z większych plusów tego typu publikacji nad programami informatycznymi, którymi na co dzień się posługujemy. Tam bowiem mamy wybór orzeczeń, którego dokonało jedno wydawnictwo, rzadko chce nam się przeglądać dokładnie, co wybrała konkurencja (o ile jeszcze mamy w ogóle ku temu możliwość techniczną). A tutaj możemy to skonfrontować z szerszym zakresem judykatów. Po drugie, bardzo fajny, czytelny i pomocny jest pomysł, by wśród przytaczanych orzeczeń wyróżniać te, które prezentują jakieś odmienne stanowisko, o mniej lub bardziej przyjętej linii. Nie wiem, czy to pomysł Autorki, czy wydawnictwa, ale jest godny powielania.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że układ tej publikacji i stopień jej trudności sprawiają, że doświadczeni praktycy, może poza kilkoma orzeczeniami, których w pełni lub w ogóle nie znali, wiele się nowego z niej nie dowiedzą. Chyba, że – tak jak w moim przypadku – będą mieli w ramach lektury krótką powtórkę i utrwalenie przepisów i wymogów praktycznych. Natomiast wszyscy studenci, aplikanci oraz ci prawnicy, którzy z rzadka jedynie mają do czynienia z tego rodzaju pismami procesowymi, z pewnością na zakupie omawianej pozycji skorzystają, tym bardziej że będą mogli jeszcze skorzystać z dołączonego do książeczki suplementu w postaci krótkiej broszury z wzorami pism procesowych (choć nie są one zbyt rozbudowane, jeszcze skarga jako tako, ale skarga kasacyjna już mogłaby być tam trochę lepsza jednak).

Tak czy inaczej, miłego czytania i używania, jeśli ktoś się zdecyduje.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »