UPRP IP DAY 2016

W ubiegłym tygodniu miałem okazję, aby zajrzeć na chwilę na konferencję Urzędu Patentowego RP, zorganizowaną z okazji Światowego Dnia Własności Intelektualnej pt. „Wyzwania dla prawa własności intelektualnej w gospodarce cyfrowej – znaki towarowe w erze hashtagów, wzory przemysłowe w świecie layoutów”. Konferencja w Bibliotece Narodowej, pod honorowym patronatem Ministra Rozwoju Mateusza Morawieckiego oraz Ministerstwa Cyfryzacji i przyciągnęła dość sporo uczestników, bo Audytorium im. Stefana Dembego, gdzie odbywały się prelekcje, było zapełnione po brzegi, łącznie z tym, że niektórzy musieli stać, czy siedzieć na schodkach.

To z całą pewnością sukces Organizatora i generalnie należy pochwalić Urząd za organizowanie tego typu wydarzeń (co zawsze czynię, nawet jeśli z krytycznymi uwagami;) ). Zresztą, można było to przewidzieć, z uwagi na dobór wspaniałych gości, jak również fakt, nie bez znaczenia, że wydarzenie było nieodpłatne (zwłaszcza pewnie dla studentów, których – jak mi się wydaje – też sporo na konferencję przybyło).

Z drugiej strony, choć temat konferencji był określony dość konkretnie, a poszczególni prelegenci mniej lub bardziej próbowali do niego nawiązywać, to jednak mam wrażenie, że trudno wszystkie prezentacje spiąć w jedno i połączyć. Pomijam już nawet to, że sporo wystąpień nie dotyczyło sfery prawa (a bardziej odnosiły się do kwestii technicznych, marketingowych, czy socjologicznych), to nawet wystąpienia prawników (rzeczników patentowych) były chyba zbyt różnorodne, jeśli chodzi o tematykę.

Część z nich bowiem była bardzo mocno nastawiona na praktykę, omówienie obowiązujących przepisów bądź właśnie wchodzących w życie, aktualnych trendów orzeczniczych, etc. Do tej kategorii na pewno należały bardzo profesjonalnie przygotowane wystąpienia Edyty Demby-Siwek z Departamentu Badań Znaków Towarowych UPRP, która wraz dr. Mariuszem Kondratem (oboje na zdjęciu obok) w przystępny i obrazowy sposób omówili „Wybrane zagadnienia nowelizacji unijnego i polskiego prawa własności przemysłowej”, w tym w szczególności obejmujące zmiany w procedurze rejestracji znaków towarowych w Polsce, po 15 kwietnia 2016r. (polecam tutaj krótki przewodnik, zamieszczony na stronach urzędu). Do ciekawostek wartych tu odnotowania należy przy tym chyba informacja, że w UE pozostało jeszcze 9 krajów, które stosują system badawczy znaków towarowych, ale są to już raczej „małe” kraje członkowskie (Polska była podobno ostatnim z „dużych”).

Taki, raczej „praktyczny”, wykład przedstawiła też dr Justyna Ożegalska-Trybalska z UJ, która zaprezentowała przegląd najważniejszych orzeczeń (opinii), zwłaszcza Trybunału Sprawiedliwości, choćby dot. takich spraw jak Nils Svensson, Sten Sjögren, Madelaine Sahlman, Pia Gadd przeciwko Retriever Sverige AB (czyli wyrok z dnia 13 lutego 2014r. w sprawie C‑466/12), czy opinii Rzecznika Generalnego Melchiora Watheleta przedstawiona w dniu 7 kwietnia 2016r. w sprawie GS Media BV przeciwko Sanoma Media Netherlands BV, Playboy Enterprises International Inc., Britt Geertruida Dekker (sprawa C‑160/15). Warto dodać (i dobrze usłyszeć), że Pani Doktor uznaje wnioski zawarte w przywołanej opinii i wyroku jako słuszne, czy „raczej/chyba” słuszne. Z ciekawszych (i nie tak głośnych) orzeczeń warto też tu odnotować niektóre decyzje arbitrażowe WIPO, zwłaszcza dotyczącego tego, czy rozszerzenia (końcówki) domen internetowych mają znaczenie w sporach o prawa do nich – chodzi mi o sprawy związane z domenami tes.co (Tesco Stores Limited v. Mat Feakins, DCO2013-0017), czy b.mw (Bayerische Motoren Werke AG v. Masakazu/Living By Blue Co., Ltd., DMW2015-0001). Dodatkowo warto odnotować (i przypomnieć nieco zapomniane) polskie judykaty związane z oceną używania znaków towarowych w meta tagach (wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 13 listopada 2004r. [?], w sprawie „pol-gaz”, czy Sądu Okręgowego w Warszawie Wydział XXII – Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych z dnia 25 września 2009r., XXII GWzt 8/09, w sprawie znaków towarowych MARIN’S i LAMA).

Bardzo „praktyczny” miał być też wykład prof. Ryszarda Skubisza, którego darzę osobistą sympatią i który bez wątpienia jest niekwestionowanym autorytetem jeśli chodzi o znaki towarowe. Pan Profesor opowiadał o metodyce, jaka powinna być stosowana przy porównywaniu znaków, ocenie podobieństw, etc. Omawiał więc z jednej strony założenia metodyki jako takiej, a następnie kolejne etapy czynności, jakie w ramach tej metodyki winny być podejmowane (w określonej, co istotne, kolejności). Innymi słowy, była to próba sformułowania tego, co np. w ramach EUIPO (d. OHIM) ujęte jest w tzw. wytycznych.

Niestety polski urząd, tego rodzaju usystematyzowanych przewodników nie zapewnia, a przynajmniej nie jest łatwo do nich dotrzeć (bo jak ktoś się postara, to niektóre wyjaśnienia znajdzie, np. takie jak tu). Ewentualnie można sobie nabyć różnego rodzaju wydawnictwa, w tym te, uwzględniające najnowszy stan prawny. Myślę jednak, że to kwestia czasu i niedługo na stronach UPRP, podobnie jak to ma miejsce w przypadku EUIPO, każdy będzie mógł otworzyć sobie jasne i czytelne wyjaśnienia każdego z etapów procedury stosowanej przed Urzędem, czy to na etapie zgłaszania znaku, czy sporów do takiego znaku się odnoszących.

Wracając do prof. Skubisza, to nie zdążył on wszystkiego powiedzieć, z uwagi na brak czasu (swoją drogą, to w ogóle był słaby punkt tej konferencji, bo opóźnienia były bardzo duże, a kolejni prelegenci zmuszani byli do skracania swych wystąpień). Można jednak dla potomności zapisać tu dwie rzeczy jeszcze z tego wystąpienia. Po pierwsze więc, Profesor wyraził przekonanie, że ustalenie najważniejszych elementów metodyki opiera się na wybranych orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości EU, z których … co najmniej 20 najważniejszych powinien znać każdy rzecznik patentowy i prawnik zajmujący się znakami towarowymi. Przy czym – to też uwaga prof. Skubisza – wszystkie je można śmiało czytać, bo albo przetłumaczono je w Luksemburgu, albo … w Lublinie;)

Druga uwaga sprowadzała się do swego rodzaju postulatu, aby np. w wydawnictwach UPRP, czy samorządu rzeczników patentowych, publikować listy towarów i usług, które uznaje się za podobne/niepodobne, dzięki czemu łatwiejsza byłaby ocena dokonywana w ramach porównywania znaków (oceny podobieństwa towarów/usług właśnie). Ten postulat jest jednak już realizowany, na co wskazała Prezes UPRP – dr Alicja Adamczak, bo m.in. polski urząd uczestniczy w projekcie „Similarity”, który właśnie takie zadanie ma spełniać, opierając się na praktyce niektórych urzędów do spraw znaków towarowych.

Z pozostałych wykładów, które miałem przyjemność wysłuchać, bardzo krótko chcę jeszcze wspomnieć o wystąpieniach dr Lavinii Brancusi oraz Agnieszki Sztoldman. Pierwsza z Pań przemawiała właściwie dwa razy, bo raz za nieobecnego Romana Biedę, a raz już stricte ze swoją prezentacją – dwukrotnie jednak na temat wzorów przemysłowych. Muszę tu przyznać, że czytałem kilka fajnych rzeczy Pani Doktor, ale pierwszy raz słyszałem „na żywo” i było to chyba jeszcze lepsze „od czytania”. Świetne te prelekcje, bardzo dobrze przygotowane, opowiedziane żwawo, ale nie tak, żeby nie móc za nimi nadążyć; z humorem i lekkimi żartami, logicznie i szeroko. Naprawdę z ogromną przyjemnością tego słuchałem. Niestety, nie do końca to samo mogę napisać o wystąpieniu Pani Agnieszki Sztoldman, której prezentacja była wg mnie za bardzo skupiona na teorii (mimo mocno „praktycznego” tematu), bez gruntownego (a na pewno niewyartykułowanego) oparcia w poglądach prezentowanych przez doktrynę. W efekcie, mimo prób odniesienia się do problematyki ściśle związanej z tematem przewodnim konferencji (czyli np. tego, czy znak towarowy może być użyty „w” hashtagu), to nie potrafiłem ustalić jakie tu winny paść odpowiedzi, a podawane przez prelegentkę rozwiązania, czy wskazówki (tak jak podane na zdjęciu kryteria, które miałyby pomagać w ustaleniu, czy dane oznaczenie używane jest w charakterze znaku towarowego, czy jako oznaczenie opisowe), wydają się być trochę zbyt arbitralne i trudne do weryfikacji.

Niestety, z uwagi na wspominane problemy z czasem (godzinami) wystąpień oraz z powodu własnych obowiązków, nie było mi dane wysłuchać pozostałych części programu. Najbardziej żałuję tu mojej nieobecności na wystąpieniu Tomasza Grzegory na temat ancillary copyright oraz kończącego dzień panelu dyskusyjnego, w którym udział mieli wziąć najważniejsi spośród gości. Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że może kiedyś, gdzieś, zostanie udostępniona relacja wideo. Do tego czasu zaś, mam nadzieję, że w jakimś stopniu PT Czytelnikom przyda się moja, skrócona i na pewno subiektywna, relacja.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

« »